Ogłoszenia drobne: POSZUKIWANE TŁUŚCIOSZKI.

The London Journal – 10 lipca 1897 roku   POSZUKIWANE TŁUŚCIOSZKI. Poszukiwane grube dzieci jako przynęta na krokodyle. Oddamy je żywe. Kiedy po raz pierwszy ujrzałem reklamę w gazecie na Cejlonie, pomyślałem, że to musi być jakiś żart. Dopiero później dowiedziałem się, że to w ten sposób łowcy krokodyli zabezpieczali swoją przynętę. Zdobycie takich małych dzieci nie stanowi problemu dla angielskiego łowcy krokodyli. Rodzice na Cejlonie mają pełne zaufanie do Anglików, a za niewielką opłatą pozwalają na używanie swoich dzieci jako przynęty na krokodyle. Krokodyle na Cejlonie są bardziej leniwe i trudno je złapać. Leżą godzinami doskonale nieruchomo wygrzewając się na słońcu. Prawie nic nie […]

Arszenik w życiu codziennym cz.1 – zasypki, lekarstwa, świece

W połowie dziewiętnastego wieku londyńscy lekarze określali morderstwa za pomocą arszeniku jako narodową hańbę, największą plamę na cywilizacji epoki wiktoriańskiej. Jedna trzecia spraw kryminalnych dotyczyła właśnie zbrodni za jego pomocą. Ale nie o tym będzie ten wpis, choć zacznę od kilku zdań czymże jest arszenik i jak działa na ludzkie ciało. W dziewiętnastym wieku nie trzeba było mieć chemicznego lub farmaceutycznego przeszkolenia, aby sprzedawać leki i trucizny. Wszystkie remedia i trucizny było łatwo dostępne w sklepach spożywczych, u sprzedawców świec, farb, oleju, dosłownie każdy mógł je sprzedawać. A do tego sprzedaż arszeniku jako trutki na szczury była najbardziej dochodowa. Czym właściwie jest cały ten arszenik? […]

Bluegate Fields i palenie opium

Pierwsi Chińczycy, którzy przybywali do Wielkiej Brytanii byli marynarzami, więc ich obecność była przejściowa. W londyńskiej dzielnicy Stepney Chińczycy pojawili się już w latach osiemdziesiątych XVIII wieku, ale była ich dosłownie garstka. W 1861 roku oszacowano że w całym kraju mieszka ich 147, ale już 20 lat później było ich już 665. Chińczycy, którzy się osiedlili w Anglii, obsługiwali chińskich marynarzy, zakładając pralnie, sklepu, sklepy spożywcze, restauracje i noclegownie. Centrum londyńskiego „Chinatown” znajdowało się na dwóch wąskich ulicach Limehouse Causeway i Pennyfields, w dzielnicy pubów, burdeli i oczywiście nor opiumowych. Te nory były przeznaczone głównie dla marynarzy, którzy uzależnili się od narkotyków za granicą. Jak […]

Fenomen freak shows i Krao – brakujące ogniwo

Historia Pokazy ludzkich osobliwości zawsze byłyp owszechne w całej Europie. W różnych epokach były inaczej interpretowane, np.w średniowieczu odbierano je jako boskie znaki i ostrzeżenia. W kolejny chepokach zdeformowani ludzie byli już obiektami ciekawości, a nie strachu, a poświecie krążyły obrazy i ryciny dziwnych ludzi i egzotycznych ludów, ale małokto miał okazję to wszystko zobaczyć na własne oczy. Wraz z ekspansją zamorskich wypraw i kolonizacji, zjawisko pokazywania zarówno prawdziwych, jak i tych skrzętnie preparowanych dziwolągów i egzotyczne rasy, można było podziwiać powszechnie na targach, jarmarkach i w tawernach całej Europy. W 1787 roku  „trzy najcudowniejsze dziko urodzone ludzkie istnienia, a każdy z monstrualnym wolem pod […]

Ada Augusta Lovelace – czarodziejka liczb, hrabina iteracji

Wyobraźnia jest przede wszystkim Darem Odkrywczym. Przenika do niewidzialnych światów wokół nas, światów Nauki. To jest to właśnie to, co odczuwamy i odkrywamy jako prawdziwe, ale czego nie możemy zobaczyć. Bo istnieje nie dla naszych zmysłów. Ci, którzy nauczyli się kroczyć na progu nieznanych światów, z pomocą tego, co powszechnie kryje się pod pojęciem nauki ścisłych, są niesieni na jasnych, białych skrzydłach Wyobraźni jeszcze wyżej, w niezbadane, pomiędzy którym żyjemy. Matematyka to właśnie pokazuje. Jest to język niewidzialnych relacji pomiędzy rzeczami. Ale aby go używać, musimy być w stanie w pełni docenić, poczuć, wykorzystać niewidoczne, nieświadome. Wyobraźnia także pokazuje, co jest ponad zmysłami. W związku […]

Richard Owen i dinozaury, czyli po trupach do celu

Tawerna Freemansons’ na Great Queen Street, zaraz przy Drury Lane w centrum Londynu słynęła z wyśmienitego jedzenia. Już same nazwy dań brzmiały wykwintnie: bécasse sur canapé, choux de mer, agneau rôti. Pewnie dlatego zimą 1807 roku trzynastu dystyngowanych miłośników skał postanowiło utworzyć tam elitarny klub, któremu nadali nazwę Towarzystwo Geologiczne, w skrócie GeolSoc. Dżentelmeni spotykali się raz w miesiącu na bardzo drogich obiadach za 15 szylingów i dyskusjach o geologii. Geologia była modna, a geolog znaczyło tyle, co dżentelmen. Klub rozrósł się tak bardzo, że potrzebna była przeprowadzka na Bedford Street, zaraz przy modnej ulicy Strand. To właśnie w nowej siedzibie 20 lutego 1824 roku […]

Dzielnice – St. Giles

Jakąś milę na zachód od Londiniun leżała mała osada Lundenwic. Prowadziła do niej droga via de Aldwych, która od kilku wieków po dziś dzień nosi nazwę Drury Lane. Przy drodze pośród pól i mokradeł stał krzyż i kaplica. Na początku XI wieku królowa Matylda zarządziła budowę szpitala pod wezwaniem św. Idziego  – Hospitali Sancti Egidii extra Londonium. Do St. Giles przybywali nie tylko chorzy i biedni, ponieważ po przeniesieniu szubienicy ze Smithfiled skazańcy z Newgate Prison przybywali do St. Giles na wykonanie kary śmierci .Szubienicę przeniesiono potem do Tyburn, ale skazańcy wciąż przechodzili przez bramę cmentarza St Giles-in-the-Fields – bramę zmartwychwstania (Resurrection Gate). Z pubu […]