Bluegate Fields i palenie opium

„Kobieta natomiast dmucha w coś na kształt fajki, usiłując ją rozpalić (…) A te moje fajki robię ze starych tanich kałamarzy, widzisz, złotko? Tak, jak ta tutaj. Potem tak oto wciskam cybuch, nabieram małą rogową łyżeczką mieszankę z naparstka i napycham nią fajkę, złotko.”
Dickens umieścił scenę palenia opium na dziedzińcu tuż za cmentarzem St. George-in-the-East. Owa kobieta zwana była Lascar Sal lub „Sally Palaczka Opium”. Miała w rzeczywistości 25 lat, a jej mężem był George Ah Sing (zwany jako Johnson po kapitanie statku, na którym służył jako steward przed przybyciem do Anglii). Dickens odwiedził go, gdy George był właścicielem nory opiumowej na Victoria Street, gdzie gościli chińscy marynarze i amatorzy opium. Sir John Bowring (ambasador Brytyjski w Chinach i gubernator Hong Kongu) wskazał Jednak Dickensowi drobną nieścisłość w opisanej scenie i wysłał mu chiński opis tego, jak wygląda fajka do palenia opium i jak właściwie się jej używa. Dickens podziękował za informacje, ale podkreślił, że opisał tylko to, co zaobserwował w okolicy londyńskich doków. Sir John skwitował to następująco: „Bez wątpienia Chińczyk, którego Dickens opisał przystosował się do angielskiego sposobu życia, a nasz wielki i wierny dramaturg zarówno tu, jak i wszędzie indziej przestawił najprawdopodobniej rzeczywiste życie.” 

Uzależnienie i odstawienie

„Opiumiści zazwyczaj zaczynają od dawki od połowy do dwóch granów i stopniowo ją zwiększają” – British and Foreign Medical Review z 1837 roku
Palacze, którzy próbowali opium po raz pierwszy, prawie zawsze doświadczali nudności, które mijały po 2-3 wypalonych fajkach. W czasie palenia osoby opisywały swój stan relaksu, gdzie wszystkie troski unosiły się wraz z dymem i oddalały. Potem następowała lekka euforia, a po kilku minutach palacz zapadał w głęboki sen trwający od 15 minut (po jeden kulce) do kilku godzin. Gdy osoba konsumowała częściej opium, czy to paląc czy pijąc w postaci laudanum, organizm dostosowywał się i te efekty ulegały zmniejszeniu. Dlatego uzależniony używał jeszcze więcej opium, od jednej fajki dziennie na początek, do trzech, aby uzyskać takie same efekty. Gdy działanie opium się zmniejszało, uzależniony popadał w głęboką apatię. Skutki zażywania opium to: drżenie mięśni, niepokój, utrata pamięci, zaburzenia węchu, widzenia, ciągłe kichanie, zgaga, nudności, zapalenie jamy ustnej i gardła, które prowadziło do chrypki. Inne niepożądane efekty to gwałtowne zmiany nastroju, zaduma, niepokojące sny, okresy intensywnej aktywności fizycznej, brak koncentracji, ciągłe wewnętrzne pragnienie narkotyku, urojenia, słyszenie głosów, rozpacz, drażliwość, utrata przytomności. Uzależnieni stawali się chudzi, ponieważ tłumienie apetytu doprowadziło do spadku wagi ciała i wycieńczenia. W niektórych przypadkach dźwięki i światło stawały się fizycznie bolesne.  W wystarczająco dużych dawkach opium wpływało na działanie mięśnia sercowego co prowadziło do śmierci.
„Zwykły opiumista jest natychmiast rozpoznawany po jego pojawieniu się. Całkowite osłabienie ciała, zwiędłe żółte oblicze, kulawy chód, pochylenie kręgosłupa często w takim stopniu, że zaokrągla całą postać i lśniące, głęboko osadzone oczy zdradzają go na pierwszy rzut oka. Narządy trawienne są w najwyższym stopniu zaburzone, cierpiący nie je prawie nic i wypróżnia się raz w tygodniu; jego moce mentalne i cielesne są zniszczone; jest impotentem”.
Przy pierwszym użyciu opium wpływa na gładkie mięsnie jelit, zmniejszając skurcze. Gdy uzależniony wszedł w fazę odstawienia, zamiast poważnych zaparć spowodowanych dużym spożyciem opium pojawia się gwałtowna biegunka. Ale nie to jest najgorsze, pozostałe objawy ostawienne to: zawroty głowy, łzawienie oczu, skurcze mięśni, odrętwienie, dreszcze, bóle, wymioty, trudności w oddychaniu, bezsenność, pocenie się, gorączka, dreszcze. Różnica między wielkością dawki, która powodowała sen lub euforię a dawką która zabijała była znikoma. Nowicjuszowi, który nie był przyzwyczajony do opium jeden gran starczył do zatrucia. Dawka śmiertelna wynosiła zaledwie 4 grany. Prawdopodobieństwo przypadkowej śmierci było wysokie. Z przedawkowaniem radzono sobie najczęściej poprzez usunięcie zawartości żołądka, czyli wywołaniem wymiotów. Wśród bardziej ekstremalnych metod było silne chłostanie półprzytomnej osoby, stosowanie rozgrzanego żelaza na stopy oraz bicie kijem. Dopiero w latach 90 dziewiętnastego wieku problem uzależnienia zaczął być przedmiotem uwagi społeczeństwa, ale uzależnienie od narkotyków nie zostało w pełni zrozumiane aż do roku 1910.

Skomentuj