Bluegate Fields i palenie opium

Pierwsi Chińczycy, którzy przybywali do Wielkiej Brytanii byli marynarzami, więc ich obecność była przejściowa. W londyńskiej dzielnicy Stepney Chińczycy pojawili się już w latach osiemdziesiątych XVIII wieku, ale była ich dosłownie garstka. W 1861 roku oszacowano że w całym kraju mieszka ich 147, ale już 20 lat później było ich już 665. Chińczycy, którzy się osiedlili w Anglii, obsługiwali chińskich marynarzy, zakładając pralnie, sklepu, sklepy spożywcze, restauracje i noclegownie. Centrum londyńskiego „Chinatown” znajdowało się na dwóch wąskich ulicach Limehouse Causeway i Pennyfields, w dzielnicy pubów, burdeli i oczywiście nor opiumowych. Te nory były przeznaczone głównie dla marynarzy, którzy uzależnili się od narkotyków za granicą. Jak […]

Fenomen freak shows i Krao – brakujące ogniwo

Historia Pokazy ludzkich osobliwości zawsze byłyp owszechne w całej Europie. W różnych epokach były inaczej interpretowane, np.w średniowieczu odbierano je jako boskie znaki i ostrzeżenia. W kolejny chepokach zdeformowani ludzie byli już obiektami ciekawości, a nie strachu, a poświecie krążyły obrazy i ryciny dziwnych ludzi i egzotycznych ludów, ale małokto miał okazję to wszystko zobaczyć na własne oczy. Wraz z ekspansją zamorskich wypraw i kolonizacji, zjawisko pokazywania zarówno prawdziwych, jak i tych skrzętnie preparowanych dziwolągów i egzotyczne rasy, można było podziwiać powszechnie na targach, jarmarkach i w tawernach całej Europy. W 1787 roku  „trzy najcudowniejsze dziko urodzone ludzkie istnienia, a każdy z monstrualnym wolem pod […]

Dzielnice – St. Giles

Jakąś milę na zachód od Londiniun leżała mała osada Lundenwic. Prowadziła do niej droga via de Aldwych, która od kilku wieków po dziś dzień nosi nazwę Drury Lane. Przy drodze pośród pól i mokradeł stał krzyż i kaplica. Na początku XI wieku królowa Matylda zarządziła budowę szpitala pod wezwaniem św. Idziego  – Hospitali Sancti Egidii extra Londonium. Do St. Giles przybywali nie tylko chorzy i biedni, ponieważ po przeniesieniu szubienicy ze Smithfiled skazańcy z Newgate Prison przybywali do St. Giles na wykonanie kary śmierci .Szubienicę przeniesiono potem do Tyburn, ale skazańcy wciąż przechodzili przez bramę cmentarza St Giles-in-the-Fields – bramę zmartwychwstania (Resurrection Gate). Z pubu […]

Dziecięca farma i epidemia cholery w Tooting 1849

W południowo-wschodnim Londynie, w rolniczym obszarze Tooting, w starym dworku zwanym Surrey Hall znajdował się przytułek Mr. Drouet’s Pauper Asylum for Children. Oprócz głównego domu, na 52 akrach znajdowało się wiele budynków gospodarczych. Miejsce było jedną z niesławnych w tamtym okresie „farm dziecięcych”, gdzie parafie na mocy Poor Law z 1847 roku umieszczały niemowlęta i dzieci. Sieroty i dzieci, których rodzice przebywali w domach przymusowej pracy lub po prostu nie stać ich było na utrzymanie dziecka, żyły w zamknięciu, zapomniane przez wszystkich i na łasce właścicieli, którzy bardzo często byli sadystami nastawionymi tylko na zysk. Taką farmę dziecięcą opisał w 1837 roku Dickens w drugim […]

Tańce na trupach i miazmaty

1801 – 864845 mieszkańców; 1811 – 1009546 mieszkańców; 1821 – 1225694 mieszkańców; 1831 – 1474069 mieszkańców; 1841 – 1870727 mieszkańców; Jak widać Londyn rozrastał się w nieprawdopodobnym tempie w pierwszej połowie XIX wieku, średnia długość życia wykwalifikowanego pracownika wynosiła 30 lat, a zwykłego robotnika 17. Ale liczba cmentarzy pozostawała taka sama, było ich 200. Ziemie zarządzane przez Kościół Anglii nie były wystarczające, aby pomieścić wszystkich zmarłych. St George-in-the-East miał 3 akry wielkości dla parafii 40 tysięcy wiernych, St. Matthew’s w Bethnal Green 2 akry dla ponad 70 tysięcy parafian, a St. Mary’s w Whitechapel nie cały 1 akr dla 35 tysięcy.  Teraz wybudowane setki lat wcześniej, przykościelne cmentarze leżały […]

Najdziwniejsze zawody: mudlarki

„Niski poziom wody w rzece w czasie odpływu prezentuje przypadkowemu obserwatorowi smutny obraz. Tysiące, a prawdopodobnie tysiące tysięcy biednych stworzeń Londynu, zarabia na życie w grzebaniu w błocie wyrzuconym z kanałów do rzeki. Poszukują wszystkiego, co mogło zostać przypadkowo wyrzucone przez beztroskich służących jak srebrne łyżki, widelce. Widać ich na brzegach rzeki (która w czasie odpływu tworzy plażę o szerokości kilku stóp), mężczyzn w ubrudzonych błotem ubraniu, kobiety w krótkich kolorowych spódnicach i półnagie dzieci. Wszyscy wyglądają razem groteskowo, ale jest to obraz rozpaczy” Mudlarkami (mudlarks) były zarówno dziewczynki, jak i chłopcy w wieku zazwyczaj od 8 do 15 lat. Przeważnie ich ojcami byli Irlandczycy […]

Najdziwniejsze zawody: poszukiwacze czyściwa

W wiktoriańskim Londynie zbieranie czegokolwiek z ulicy czy z rzeki wiązało się zawsze z jakimś zyskiem. W dzisiejszym odcinku będzie o chyba najsmrodliwszym z zawodów: poszukiwaczach czyścidła (pure finders). Jeśli interesuje was zawód sprzedawcy mięsa dla kotów, zapraszam do tego wpisu. Co tu owijać w bawełnę, poszukiwacze czyścidła zajmowali się zbieraniem z ulic psich odchodów. Psia kupa nazywana była czyścidłem (pure) ze względu na swoje właściwości oczyszczające, ale o tym później. W latach trzydziestych i czterdziestych 19 wieku zbieraniem psich kup zajmowały się tylko kobiety (tzw. bunters – zbieracze szmat), ale potem kupy zbierały nawet dzieci. Niektórzy poszukiwacze, którzy mieli dobre koneksje mogli czyścić psie […]

Najdziwniejsze zawody: Cats’ meat man

Tytuł może brzmieć szokująco, ale rzeczony „cats’ meat man” sprzedawał mięso DLA kotów, a nie z kotów. W 1860 w Londynie było około 300 tysięcy kotów, które trzeba było jakoś wykarmić. Nie brakowało także koni, które często ulegały wypadkom i nie nadawały się już jako siła pociągowa. Człowiek nie jadł koniny, więc problem głodnych kotów rozwiązywało końskie mięso. Tygodniowo ubijano 900-1000 koni w dwudziestu rzeźniach znajdujących się w Whitechapel, Wandsworth, Holborn Hill i Bermondsey. Duże ubojnie zaopatrywały się w konie od handlarzy węglem, przedsiębiorstw omnibusowych i browarów. Rzeźnicy zarabiali bardzo dużo i często odchodzili na emeryturę po kilku latach, kupując farmy i mając kilka tysięcy […]