Porywacze ciał, zwani też ożywiaczami

Wpis nie będzie o słynnych Irlandczykach, którzy w Edynburgu mordowali ludzi i sprzedawali ich ciała chirurgom. O Burke’u i Harem jest wystarczająco dużo tekstów. Ten wpis będzie o londyńskich szpitalach, tamtejszych gangach porywaczy ciał i jak ludzie próbowali zabezpieczać zwłoki. Po co komu zwłoki? Popyt rodzi podaż, a od XVIII wieku nauka anatomii stała się niezbędna dla lekarzy, zwłaszcza chirurgów, którzy potrzebowali dokładnie zrozumieć działanie ludzkiego ciała.

O tym jak uśmiercono eter

„Prędkość światła jest taka sama we wszystkich poruszających się układach. Ta niewinnie brzmiąca zasada jest jednym z największych osiągnięć ludzkości.” – Albert Einstein „Nie wiem, czym ten eter może być” – Newton   W mitologii greckiej eter (αἰθήρ) jest personifikacją nieba ponad chmurami. Jest górną warstwą powietrza, którym oddychają bogowie. Tales i jego uczniowie twierdzili, […]

James Simpson i seanse anestezjologiczne

Szkocki położnik James Simpson uczył się u samego Listona. Prawie porzucił medycynę po tym, jak uczestniczył w mastektomii. Pomimo umiejętności Listona operacja wyglądała jak tortury. Ostatecznie postanowił oddać się badaniom nad uśmierzaniem bólu. Eksperymentował z wieloma substancjami z różnym sukcesem i przynajmniej z jedną wpadką. Pewnego dnia służący podał kucharzowi szklankę. Był przekonany, że jest […]

medycyna: penis w butelce i ząb w uchu

Czytanie czasopism medycznych z 19 wieku, to niemal jak czytanie opowiadań. Dziś mam dla was fragmenty dwóch artykułów, abyście mogli sami ocenić w jaki sposób lekarze opisywali niezwykłe przypadki medyczne. Na początek coś dla ludzi o mocnych nerwach: penis w butelce, potem coś zupełnie zwykłego: ząb w uchu. Kilka miesięcy temu w wielkim pośpiechu zostałem […]

Tańce na trupach i miazmaty

1801 – 864845 mieszkańców; 1811 – 1009546 mieszkańców; 1821 – 1225694 mieszkańców; 1831 – 1474069 mieszkańców; 1841 – 1870727 mieszkańców; Jak widać Londyn rozrastał się w nieprawdopodobnym tempie w pierwszej połowie XIX wieku, średnia długość życia wykwalifikowanego pracownika wynosiła 30 lat, a zwykłego robotnika 17. Ale liczba cmentarzy pozostawała taka sama, było ich 200. Ziemie zarządzane przez Kościół Anglii […]

Najdziwniejsze zawody: mudlarki

„Niski poziom wody w rzece w czasie odpływu prezentuje przypadkowemu obserwatorowi smutny obraz. Tysiące, a prawdopodobnie tysiące tysięcy biednych stworzeń Londynu, zarabia na życie w grzebaniu w błocie wyrzuconym z kanałów do rzeki. Poszukują wszystkiego, co mogło zostać przypadkowo wyrzucone przez beztroskich służących jak srebrne łyżki, widelce. Widać ich na brzegach rzeki (która w czasie […]

Nic nie wiesz Johnie Snow! – część 2 (eter i znieczulenie)

W poprzednim odcinku: syn robotnika zostaje lekarzem. W grudniu 1846 wiadomości o eterze, jako środku znieczulającym zaczęły obiegać Londyn. 18 grudnia London Medical Gazette trąbiła: „magnetyzm zwierzęcy wyparty – odkrycie nowego środka hipnotycznego”. Autor opisywał, że proces znieczulenia polega na tym, że pacjent wdycha parę z eteru przez krótki czas, a efektem winno być wywołanie […]

Najdziwniejsze zawody: poszukiwacze czyściwa

W wiktoriańskim Londynie zbieranie czegokolwiek z ulicy czy z rzeki wiązało się zawsze z jakimś zyskiem. W dzisiejszym odcinku będzie o chyba najsmrodliwszym z zawodów: poszukiwaczach czyścidła (pure finders). Jeśli interesuje was zawód sprzedawcy mięsa dla kotów, zapraszam do tego wpisu. Co tu owijać w bawełnę, poszukiwacze czyścidła zajmowali się zbieraniem z ulic psich odchodów. […]

Nic nie wiesz Johnie Snow! – część 1 (pieszo do Londynu)

Początki 15 marca 1813 po dziesięciu miesiacach małżeństwa  Frances „Fanny” Askham  i Williama Snowa, na świat przyszło pierwsze dziecko, chłopiec, który tego samego dnia został ochrzczony imieniem John w kościele Wszystkich Świętych. Rodzina zamieszkała przy North Steet w York.  William był na początku niewykwalifikowanym robotnikiem, ale rejestry chrzcielne podają, że po narodzeniu trzeciego syna stał […]

Pijawkowy prognozowator Merryweathera

Dr Merryweather był chirurgiem w Whitby (Yorkshire). W czasie Wielkiej Wystawy Światowej w 1851 zaprezentował bardzo dziwny instrument meteorologiczny. Wynalazek to coś na kształt karuzeli, 12 butelek ułożonych po okręgu, zwieńczonych kopułą podobną do tej na katedrze Św. Pawła. Każda butelka miała pojemność 1 pinty (473ml) i była wypełniona deszczówką na wysokość 1,5 cala. Wewnątrz […]